W moim też, pomyślała Klara, lecz nie powiedziała tego głośno. Z trudem nad sobą panowała. Bryce wiedział, że nie powinien tego robić, a jednak, pocałował ją w szyję.

Charlie wrzasnął. Quincy z zaskoczenia zrobił krok do przodu. Rainie wpatrywała się w
szkolnymi strzelaninami w ciągu piętnastu miesięcy, chciałam zrozumieć, dlaczego doszło do
– Wiem o tym! Ale musimy być cierpliwi, Sandy. Słyszałaś, co mówił adwokat. Jeśli
przetrwać kolejny dzień nauki, a są bezbronni i panicznie boją się kolegi z ławki... O Boże,
mogą kupować ten system. - Glenda dwa razy wstukała swój PIN, przyłożyła
- więc wezmę waszą broń włącznie z miotaczami gazu. Resztę możecie
CONNER: Jaki mamy dzisiaj dzień, Danny?
Wszystko wskazywało na to, że policjantka Lorraine Conner zniknęła bez śladu. I nawet
po jego stronie, chociaż całe jego życie rozlatywało się na kawałki, więc
go znienawidził.
A mieszkańcy Bakersville zakwestionują jej wiarygodność. Będą szeptać. Oczywiście, to
- Jeśli jutro wieczorem będzie jakiś nowy facet, zastrzelę go.
- Ktoś wszystko zaaranżował. Kiedy zbadają okno w łazience, zorientują
On nawet nie pamięta o moim istnieniu. Niech to szlag! Niech to jasna cholera!

- Ale...

centrum tragedii. Ciemne i tajemnicze. Czas się za nie wziąć.
bezpieczeństwa na jego silnej, szerokiej piersi. Usłyszała, jak mówi:
kobieta tylko jedną nie dawał Rainie spokoju. Ale teraz nie było czasu na rozmyślania.

już bywa. Ludzie płacą za samochody i nie chcą, żeby ich nową własność

- Znowu jestem zbyt uprzejmy?
- Nie mów tak, Liz. Proszę... musisz mnie zrozumieć.
chwilą. Wykrzywiona buzia stała się raptem brzydka i przerażająca, niczym twarz ze złych snów.

– Jestem od ciebie starszy o prawie piętnaście lat, Rainie. Na pewno pobiłabyś mnie na

było - dodała spokojniej.
- Lepiej włóż na siebie coś więcej.
Z oczu Klary płynęły łzy. Nie chciała się poruszyć, by nie spłoszyć szczęścia. Przesunęła wzrokiem po sypialni Bryce'a. Wszystko świadczyło w niej o tym, iż Ashlandowie żyli tu od pokoleń. Ona zaś nie miała swego miejsca na ziemi, żadnych korzeni. Przecięła je, decydując się na taką a nie inną pracę. Jaką cenę za to zapłaci? Czy mężczyzna, który ją teraz obejmuje, potrafi zaopiekować się kimś takim jak ona?